// Kąpiele Zimowe i nie tylko :-): 2011-02-18

piątek, 18 lutego 2011

Dobry wieczór:-)

Każda pora jest dobra na pisanie posta, prawda? Wczoraj, jak przeważnie w każdy czwartek o 19:00 miało miejsce tajne spotkanie grupy biegającej "Zryw" Warunki były wspaniałe, a wręcz arktyczne, jak ktoś trafnie ocenił. Oczywiście po tradycyjnej pętelce po bulwarze nie mogło zabraknąć nagrody, czyli wejścia do wzburzonego morza, na którym szaleją spienione fale. Nawet nie wiecie jakie to uczucie kiedy chce się wejść do zimnej wody a tam niespodzianka:-)Zamiast wody tylko śnieg, który sprawia wrażenie ruchomych piasków. Pierwszy raz doznałem takiego uczucia, po wejściu do, nazwijmy to morzem, miałem wrażenie jak bym wchodził do bagna, które pozwala wejść, natomiast nie pozwala wyjść i to dosłownie. Owszem w stronę morza można wchodzić, ale problem pojawia się przy wyjściu. Też bym tego nie wiedział gdybym nie słuchał starszych stażem Morsów. Dzisiaj weszliśmy tylko we dwójkę, a pozostała dwójka, która nie zdecydowała się wejść, asekurowała nas z brzegu.Dla bezpieczeństwa weszliśmy dzisiaj tylko kawałek od brzegu i najzwyczajniej w świecie sobie usiedliśmy na dnie, aby pozwolić morskim falom przypominającym lawinę śnieżną, aby nas otulały. Ja już wspomniałem, to wspaniałe uczucie, którego doznałem po raz pierwszy. Mam nadzieję, że taka pogoda utrzyma się do soboty i uwiecznię te morskie, ruchome piaski w obiektywie aparatu. Po krótkiej chwili siedzenia, wystawały już tylko same głowy, w tak szybkim tempie wiatr nawiewał falami śnieg w kierunku brzegu. Uczucie było tak jak wspomniałem, jak by lawina otulała nasze ciała. Fala śniegu dopływała do brzegu i wracała z podwójną siłą. Koledzy mnie ostrzegali przed takimi warunkami pogodowymi. Mimo tak trudnych warunków pogodowych, kąpiel została zaliczona z jak najbardziej pozytywnym nastawieniem na dalsze kąpiele. Może uda mi się i Was nakłonić. Pisząc "Was" mam na myśli wszystkich tutaj zaglądających, czytających. Ale nadal nie wiem co sądzicie o kąpielach zimowych, nie piszę że o mnie bo wiadomo, że wariat:-) Nikt normalny raczej nie wchodzi do wody zimą, ale nie zaszkodzi jak czasem podzielicie się ze mną swoimi wrażeniami:-)
Na tym kończę dzisiaj i jeśli jeszcze się Wam nie znudziło, zapraszam do lektury :-)