// Kąpiele Zimowe i nie tylko :-): 2011-03-01

wtorek, 1 marca 2011

Wtorkowe Bieganko

Witam moich wielbicieli :-)Jeśli nie chcecie dzielić się Waszymi opiniami na temat tego wariactwa, które robię to Wasza strata, ale nie przestanę pisać dopóki choć jedna osoba tutaj zagląda, bo wtedy wiem, że ktoś czyta to co piszę :-)
Dzisiaj minął kolejny wieczór na sportowo spędzony w miłym i sympatycznym gronie wspaniałej, nowo powstającej grupy biegowej o której pisałem wcześniej. Nie jestem biegaczem i nie mam zamiaru nim zostać, ale stwierdziłem, że bieganie jest jak narkotyk, uzależnia i czuje się satysfakcję z wykręconych na nogach kilometrów. Dzisiaj zrobiliśmy lekką 10 jak to określili, a ja mało co nie umarłem po tym dystansie. Biegnąc z nimi miałem tylko jeden cel, dobiec z honorem do końca :-)Nawet pochwałę dostałem, że wcale nie jestem taki słaby jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać, a to wszystko przez to, że pozory mylą moi drodzy :-) Tradycyjnie po biegu udałem się natychmiast odświeżyć w naszym, morsowym przeręblu. Próbowałem namówić współtowarzyszy biegowych aby mi towarzyszyli, niestety z miernym skutkiem:-( Nie wiedzą, jaką przyjemność tracą :-)Mimo tak późnej pory, nie byłem sam przy przeręblu i nie lada atrakcję zrobiłem, wchodząc do wody z uśmiechem na ustach ok godz.21:45 przy temperaturze powietrza ok. -4 stopni i wody w granicach 0 stopni:-)
Tylko cieszyć się z takiej pogody, co czynię przy każdej możliwej okazji, kąpiąc się w naszym przeręblu :-)