// Kąpiele Zimowe i nie tylko :-): 2011-04-16

sobota, 16 kwietnia 2011

Krótkie sprawozdanie:-)

Witam moich Kochanych czytelników, wszystkich bez wyjątku. Czytających, komentujących i tych którzy wchodzą tutaj przez pomyłkę i żałują, że tu weszli. Mam nadzieję iż tych ostatnich jest garstka, a pozostali zaglądają tutaj z premedytacją :-)Blog był założony po to, aby przybliżyć tematykę mors owania, a ostatnio tutaj więcej o bieganiu niż o kąpielach morskich zimą. Dziwię się, że jeszcze nie znudziło się Wam moje biadolenie i w ogóle ktoś to jeszcze czyta :-):-)
Koniec już z narzekaniem, czas ucieka i należy streścić dzisiejszą sobotę biegowo - morsową:-) Temperatura już jest bardzo wysoka i to co robimy po bieganiu raczej nie nazwał bym mors owaniem:-)Słoneczko świeci, wystarczy machnąć dwa razy sznurowadłem przy zawiązywaniu butów i już pot leci, a już nie powiem co się dzieje po pokonaniu dystansu 10 kilometrów:-)To już nie muszę pisać, że mam w nogach kolejną 10 - tkę i powiem Wam więcej, czuję mały niedosyt że tylko 10-tkę:-)Bieganie jest jak narkotyk i kto raz tego posmakuje chce coraz więcej. Naturalnie po tzw. rozgrzewce nastąpiła kąpiel z Zatoce. Nie mogę napisać że morsowa kąpiel, ponieważ dzisiaj było gorąco :-)Jutro kolejny trening w ramach akcji Polska Biega i tak to się kręci:-) Tym to akcentem biegowym kończę ten krótki pościk (nie mylić z Wielkim Postem) i zapraszam jutro na kolejną relację biegowo-morsową :-)